piątek, 1 lipca 2011

Nanobiology

Kurs został podzielony na trzy części. Część pierwsza traktowała o metodach obserwacji układów biologicznych w skali nano. W zasadzie była to skrócona wersja wykładu Advanced Fluorescence and Fluorescence Microscopy.
Zajęcia prowadzone były przez tego samego wykładowcę, także można było mieć pewność, że informacje jakie przekazuje mają nie więcej niż rok. Zawiodłem się na laboratorium z tego przedmiotu. Ok, nauczyłem się analizować dane z eksperymentów FRAP, FRET, FCS i SPT ale mogłoby to być zrobione w bardziej rozwijającej formie. W każdym razie, obsługa programu IgorPro nie stanowi już tak dużej zagadki.
Druga część poświęcona była w głównej mierze nanomedycynie. Mam wrażenie, że silniki molekularne to jest konik tego uniwersytetu, bo oczywiście pojawiło się i to. Po dwóch kursach wiem o nich wszystko. Było też standardowo o nowych rodzajach Drug Delivery Systems, czyli znany mi temat.
Natomiast temat dotyczący Nanobodies, to już była nowość dla mnie. Wcześniej nigdy o tym nie słyszałem, nie pamiętam również żebym czytał o tym. Koncepcja wydaje się ciekawa z aplikacyjnego punktu widzenia. Oczywiście moja wiedza z mechanizmów działania układu immunologicznego była znikoma i nadal taka jest (co nie co trzeba było się podszkolić, żeby chociaż wiedzieć, konceptualnie, o czym jest wykład). 
Egzamin był zabawny. Cały kurs poświęcony nanomedycynie, a na egzaminie przyszło mi zaproponować zastąpienie pestycydów innym środkiem (nie GMO), który działałby równie skutecznie. Środek/technika miała bazować na nanotechnologii. Nagle trzeba sobie uświadomić co to są pestycydy i ruszyć wyobraźnie bo nic innego nie pozostało. 

czwartek, 30 czerwca 2011

So that's all.

Ostatni dzisiaj egzamin. Nie mam jeszcze wyników, pewnie będą na początku lipca.
Ot zrealizowane w tym semestrze przedmioty (może pokuszę się je opisać w najbliższym czasie):  
Daje to 32 ECTS i 249h zajęć.
Dodatkowo seria wykładów Lecture of Nanoscience i wykłady z Bioinformatyki.
Nieźle się wymęczyłem, oczywiście na własne życzenia bo pewnie wcale nie trzeba było wybierać tych wszystkich przedmiotów. Zastanawiające ile z tego zdam a ile będę musiał jeszcze w sierpniu poprawiać. W każdym razie 11/07 wyjeżdżam, przynajmniej na jakiś czas (oby dłuższy niż 1mc), z Leuven.
Czy warto było, to się okaże w przyszłości. Na pewno dużo się można było nauczyć i nauczyło, druga sprawa to przydatność tej wiedzy, informacji i umiejętności w dalszym etapie.

sobota, 18 czerwca 2011

Computational Methods in Solid State Physics

Interesujący kurs z chemii kwantowej. Nie jest to cały materiał dotyczący chemii kwantowej znana z podręcznika Lucjana Pieli, natomiast podręcznik ten w zasadzie jest wystarczający, żeby opanować materiał potrzebny na ten wykład. Oczywiście pozostaje kwestia uczenia się z podręcznika w wersji polskiej do wykładu prowadzonego po angielsku. Zauważyłem, że akurat w tym przypadku nie było to przeszkodą. W gruncie rzeczy wykład prowadzony był bardzo dobrze. Krok po kroku omówiona została metoda Hartree-Fock i DFT z wyprowadzeniami i przykładami.
Część laboratoryjna polegała na wyznaczeniu struktury pasmowej NaCl i Grafenu. Można było zapoznać się z pakietem SIESTA a także poznać od kuchni jak takie obliczenia się przeprowadza. Rezultatem miał być raport, który należało przedstawić podczas egzaminu.
Czas trwania
28h
ECTS
3
Poziom trudności
Advanced
Sylabus  

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Pamiętaj o dniach wolnych


Przyjeżdżając tu warto ustawić sobie w Google Calendar kalendarz z belgijskimi Świętami. Jeśli jeszcze nie używasz Google Calendar, to polecam zacząć. Zdecydowanie ułatwia tworzenie planu zajęć i sprawdzanie czy przypadkiem przedmiot A nie zaczyna się w trakcie trwania innego przedmiotu.
Część wolnych dni związanych z katolickimi świętami pokrywa się z tymi polskimi. Czasami jednak można się zdziwić, jak np. w poniedziałek po Zielonych Świątkach, który to jest tutaj wolny. Oczywiście sklepy, punkty usługowe są zamknięte przez cały dzień, także warto się na to wcześniej przygotować. Generalnie to większość sklepów jest zamknięta w niedzielę. W zasadzie jedynym wyjątkiem w Leuven jest Carrefour Express, notabene zamknięty w sobotę.

poniedziałek, 7 marca 2011

Idee chemii kwantowej / Mechanika kwantowa


Krótka notka na temat książki jaką ostatnio studiuję z uporem lepszej sprawy. Ma to swoje uzasadnienie w postaci przedmiotu Computional Methods in Solid State Physics. Książka Idee chemii kwantowej (L.Piela) napisana w niezwykle fascynujący sposób, skromnie napiszę, że jest przykładem tego jak książki akademickie powinny wyglądać. Starannie przygotowana, każdy rozdział rozpoczyna się od tego co trzeba wiedzieć z rozdziałów poprzednich i załączników Wszelkie formuły są szczegółowo objaśnione, również w przypisach. Co ciekawe układ książki nie jest liniowy. Na początku zawarte jest drzewo z różnymi  rozgałęzieniami z którego można sobie wybrać interesującą nas ścieżkę i podążać nią, omijając mniej interesujące dla nas zagadnienia. Zdecydowanie polecam dla studiujących różne aspekty chemii kwantowej. Poznawanie świata chemii kwantowej z użyciem tego podręcznika jest pasjonujące.

Drugi podręcznik jaki ostatnio często gości na moim stanowczo za małym stole to Mechanika kwantowa (R. Shankar). Klasyczny podręcznik z jakiego miałem już okazję korzystać podczas wykładu z Podstaw fizyki kwantowej i Mechaniki kwantowej. Ten podręcznik wprowadza nas w mechanikę kwantową, można powiedzieć na czystym fizycznym poziomie, bez szczególnego nastawienia na aspekt stosowalności. Również polecam, szczególnie dla ludzi z zacięciem teoretycznym.