Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leuven. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leuven. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Sesja sesja

Jeśli dobrze policzyłem to jest to 14 sesja egzaminacyjna. Tym razem bardzo osobliwa, zupełnie nieprzewidywalna.

Aspekt społeczny w przebiegu studiów jest równie istotny. Możliwość spojrzenia na pytania z zeszłych lat, dopytania się ludzi o to czego wymagają. Wszystko to bardzo ułatwia. W gruncie rzeczy to studia na politechnice były dobrze zorganizowane. Było forum, gdzie od razu wymienialiśmy się informacjami. Te opracowania Spike bez których Telefonia IP, sieci komputerowe i inne przedmioty nie byłyby tak łatwe. Pojawiające się kawałki slajdów, notatek, sprawozdań, projekty. Podejrzewam, że bez forum Galileo nauka byłaby dużo trudniejsza.

Na UAM wszystko było dużo mniej zorganizowane. Dopiero pod koniec 2 roku udało się wdrożyć wspólnego email. Wymiana materiałami odbywała się w formię bardziej spersonalizowanej ;-).

Let's start the game... będzie fajnie :-) Nabrałem pewnej świadomości, która pozwala mi znowu wrócić do tego podejścia, które miałem we wczesnych latach nauki (jakoś na początku PP). W końcu studia to nie wszystko :-)

środa, 15 grudnia 2010

Ostatnie prezentacje

Studia trwają dalej. Rok akademicki kończy się 23 grudnia ;-) Zajęcia kończą się przed Świętami, sesja zaczyna się 14 stycznia i trwa do 4 lutego. Dwa tygodnie stycznia przeznaczone są na naukę. Niektórzy mają już egzaminy przed grudniem. Czy jest to dobre, trudno ocenić.

Co do zajęć. Nie ma właściwie czegoś takiego jak ćwiczenia sensu stricto. Przynajmniej w ramach moich wykładów nie miałem. W czasie sesji wykładowej pokazywane są przez prowadzących po prostu zadania. Nie chodzimy do tablicy, nie piszemy końcowych zaliczeń. Jedyny przedmiot, który miał sesję ćwiczeniową to Urządzenia półprzewodnikowe. Ćwiczenia polegały na rozwiązywaniu zadań na zajęciach, po czym prowadzący przedstawiał rozwiązania na tablicy. Nikt nie sprawdza obecności, nikt nie sprawdza czego się nauczyliśmy.

Wszystko odbędzie się podczas egzaminu, który składa się z dwóch części. 4h część na rozwiązanie 3 zadań i 20 minutowa część ustna.
Moje inne egzaminy polegają na omówieniu dwóch artykułów, które wcześniej wybieram i przesyłam tydzień przed egzaminem do prowadzącego.
Dwa egzaminy typu open book, z notatkami, komputerem, książkami. Jeden z egzaminów będzie polegał na zaproponowaniu i obronieniu wybranej metody pomiarowej do danego przypadku. Drugi z nich to rozwiązanie zadań.

Egzamin typu close book przypomina znaną mi z Polski formę sprawdzania wiedzy. W każdym przypadku podkreśla się, że nie musimy uczyć się formułek na pamięć. Nic nam to nie da. Musimy rozumieć procesy, zjawiska, umieć ocenić metodę i dopasować do przypadku, rozwiązań dany problem. To jest całkiem dobre podejście. Choć dużo bardziej wymagające i trudniejsze.

środa, 8 grudnia 2010

Studia

Mogę streścić słowami a ja czytam, czytam, czytać nie przestaję. Liczbę książek i artykułów jakie przeczytałem w ciągu ostatnich 3 miesięcy jest znacząca. I w tym przypadku nie było to moje od tak bo lubię (inna sprawa, że lubię) tylko tyle tego otrzymałem w ramach wykładów. Mam i tak wrażenie, że można było przeczytać więcej, policzyć więcej, przemyśleć więcej problemów. Zawsze można.

Sesja nie wydaję się różowa. Jak to jeden z profesorów powiedział, To nie są Włochy, nawet nie sądźcie że będzie łatwo.

Na temat egzaminów przygotowano dla nas wykład. Oceny są w skali 0-20 pkt.

  • 18-20: A+
  • 16-17: A
  • 14-15: A-
  • 13: B+
  • 12: B
  • 11: B-
  • 10: C
  • 8-9: D
  • 0-7: F
Statystki dla studentów międzynarodowych:
  • Średnia: 12/20
  • 25%: 0-9
  • 50%: 10-14
  • >15: 25%
  • 20/20: tylko 0.2%

Optymistycznie się nie zapowiada.

Ceny

Odnoszę wrażenie, że ceny są porównywalne.
Ceny kształtują się mniej więcej tak:

  • 0.5 kg sera Gouda, 2€
  • 800g ciemnego chleb, 0,65€
  • 4x125g ryżu, 0,49€
  • 1kg Musli 1,49€
  • 1l mleka, 3,2% 0,56€
  • 1l soku 0,99€
  • 500g panierowanej piersi z kurczaka, 2,34€
  • 1kg mrożonki warzywnej, 0,59€
  • 1kg gruszek, 2.13€


Od kiedy mam mniej zajęć bawię się w gotowanie. Jest zdecydowanie taniej niż w Alma. Tygodniowo jedzenie zabiera jakieś ~20-25€, czyli bardzo podobnie jak w Poznaniu. Kwestia oczywiście gdzie się robi zakupy, w pobliskim Carrefour Express czy w Lidlu/Aldi/Delhaize.

niedziela, 17 października 2010

Few days in Belgium

I've been in Belgium since 21 September, so one week is after me. What is so nice is organization for international students. The buddy program is a very good idea. When I arrived to Leuven, there were an information desk and a lots of voluntaries that help us on every moment. Orientation day was great, I met lots of people whom of course I didn't remember.

I haven't yet bought a bike, and after those five days I think that it is rather an tradition than something that is necessary for life here. Leuven is very small city, smaller than Poznań. It takes me 30 min to get on Haverlee Campus from Centrum. So it's less than in Poznań, where It usually takes me 45min to get on Morasko Campus. Really, you don't need it, but I am in some way an anarchist.

Public transport in the morning is overcrowded. Something, that for me at the first time was supprised is that buses don't stop on the bus-stop when there is no place inside. They have to invest in public transport.

University, we will see. After few weeks, on lectures is hard to say that there is better than in Poland. I hope that my home university at last accept my learning agreement with courses that I've chosen. Besides the lectures, those oral exams with openbooks will be some kind of misterious.